poniedziałek, 2 lipca 2012

Słońce

Kolejny upalny dzień. szkoda, ze nie wolny. Jednak dziękuje za to, ze mam w pracy klimatyzacje. Ciężko byłoby wytrzymać bez niej.
Mam ochotę na mrożoną kawę. Może w domu sobie taką zrobić?
No i kolejne wiaderko wiśni z prosto z drzewa. Mam już zamówienie na kruche ciasto z pianką i wiśniami. A zamarzyły mi się pierogi z wiśniami. Ale chyba tylko ja bym je jadła, więc nie wiem czy aż tak bardzo chce mi się je robić.
No i czerwone porzeczki. jeszcze  ich nie mam ale trzeba je szybko zrywać z krzaczka. A wyglądają obłędnie, takie czerwone, jędrne i smakowite. Jak myślę o porzeczkach, to od razu przychodzi mi na myśl " porzeczkowa krajanka" z bloga " whiteplate.blogspot.com". Nie robiłam jej ale mnie zachwyciła. Może ją upiekę na weekend?.
A na dziś? kalafior bądz sałatka pomidorowa do tego grzanka z jasnego chleba z serem pleśniowym. Oczywiście jeżeli nie zostanie zjedzony przed moim przyjściem do domu.
Kocham pomidory. A może jednak jutro zakupie krzaczek z już zielonymi pomidorkami? Idealnie na słoneczny balkon.

1 komentarz:

  1. Mmmmm, piergi z wiśniami, też bym chciała :) Póki co mam chcice na naleśniki :)

    OdpowiedzUsuń