środa, 20 czerwca 2012
Za chwile koniec pracy. Szybkie zakupy po drodze do domu. A w domu wreszcie odpoczynek. Dziś senny dzień, od wczesnego poranka deszcz. Brak słońca, choć jest nawet ciepło ja na taką pogodę. Wszystko to powoduje, że jestem senna. Najbardziej ze wszystkich rzeczy to położyłabym się spać. Ale szkoda dnia a raczej wieczoru. A hasłem na wieczór jest ryż na mleku z owocami. Z truskawkami z własnego - balkonu. Deser ten planuję od tygodnia i jakoś się nie udaje go zrobić. Zawsze za mało czasu lub czegoś akurat brak. Ale dziś go zrobię na pewno. A co zrobić z czereśniami z działki mamy U.? Nie wiem. Ktoś ma jakiś pomysł?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
wydrażyć i upiec ciasto drożdżowe, albo pleśniaka, albo po prostu je zjeść!ja takiego luksusu w postaci czerśni niestety nie mam :(
OdpowiedzUsuńJa je po prostu jednak zjem
OdpowiedzUsuń